Caesar non supra grammaticos

Wramowani

Wielu badaczy zadawało sobie pytanie, jak to jest, że w tym chaosie informacji, jakim jest w sumie otaczający nas świat, działamy jednak stosunkowo sprawnie. Jak to się dzieje, że wchodzimy do zupełnie nowego pomieszczenia i widzimy je od razu i w całości, choć przecież potrzeba czasu, żeby nasz mózg przetworzył bodźce wzrokowe. Powstało zatem hipoteza, że w umyśle mamy gotowe jakieś schematy pojęciowe, które pomagają nam się odnajdować w nowych sytuacjach. Krótko mówiąc, nabywamy od dziecka określone scenariusze sytuacji (np. jak zamawia się piwko w barze), zapamiętujemy właściwości typowych przedstawicieli określonych klas (piesek szczeka, kotek miauczy, a kanarek zwykle jest żółty). Koncept takich schematów rozwijano w różnych dziedzinach nauki. W psychologii pisali o tym np. Frederic Barlett (1932) czy David Rumelhart (1980), w badaniach nad sztuczną inteligencją byli to m.in. Roger Schank i Robert Abelson (1977) oraz Marvin Minsky (1980), w antropologii: Gregory Bateson (1972), w socjologii – Eric Goffman (1986) (za: Tannen 1993: 15). Nadawano tym hipotetycznym bytom pojęciowym różne nazwy: schemat, skrypt, rama, rama interpretacyjna, model kulturowy, model kognitywny, domena, gestalt (por. Kövecses 2011: 105, Tannen 1993: 15). W językoznawstwie pojęcie ramy interpretacyjnej wykorzystał jako pierwszy Charles Fillmore. Według niego wyrażenia języka są powiązane ze złożonych systemem pojęciowym, na który składają się różne stereotypy, typowe sposoby postępowania w określonych sytuacjach, przekonania, doświadczenia, wierzenia, itp. Na przykład, żeby zrozumieć słowo poniedziałek musimy  musimy przywołać przede wszystkim nasze doświadczenia związane z naturalnym cyklem czasowym wyznaczanym przez obieg Ziemi dookoła Słońca. Następnie konieczne jest odwołanie się do konwencjonalnego sposobu dzielenia tego cyklu i wyznaczania większych jednostek (np.: siedem dni to tydzień, cztery tygodnie to miesiąc, a dwanaście miesięcy składa się na rok itp.). Wreszcie niezbędna jest wiedza o tym, kiedy przypada czas pracy i odpoczynku w naszej kulturze. Ale to jeszcze nie wszystko, bo nie zrozumielibyśmy takiego oto obrazka:

Musimy zatem dodać jeszcze wartościowanie pewnych zjawisk: nie lubimy poniedziałków, bo w naszej kulturze jest to pierwszy dzień pracy po weekendzie, w dodatku mamy mało sympatyczną perspektywę kolejnych czterech dni roboczych. Ramy oczywiście mogą się zmieniać – są przecież powiązane z naszą codzienną rzeczywistością. Choćby rama czasu – ja osobiście bardzo dobrze pamiętam pracujące i wolne soboty. Kto wtedy słyszał o jakimś weekendzie? Typowo polska specyfika odzwierciedla się w wyrażeniu długi weekend. Dzień lub dwa wolnego w okolicach jakiegoś święta wypadającego w środku tygodnia i mamy nagle mały, sympatyczny urlopik zwany dla niepoznaki długim weekendem.

Ramy towarzyszą nam bez przerwy, uruchamiany je nieświadomie podczas rozmowy czy czytania tekstów. George Lakoff  (2011) określa je „jako struktury umysłowe, które kształtują nasze widzenie świata”.  Pisze on o nich następująco:

Ram nie można zobaczyć ani usłyszeć. Są one częścią tego, co naukowcy nazywają poznawczą nieświadomością – naszym oprogramowaniem, strukturami naszego mózgu, do których nie mamy świadomego dostępu, ale obserwujemy konsekwencje ich działania. Przejawiają się w sposobie, w jaki wyciągamy wnioski, a także w tym, co uznajemy za zdrowy rozsądek. Ramy możemy zaobserwować także w języku. Wszystkie słowa są definiowane przez ramy pojęciowe. […] Przeramowanie w debacie polega na zmianie sposobu, w jaki opinia publiczna widzi świat. Jest też zmianą tego, co bywa uważane za zdrowy rozsądek. Ponieważ język aktywuje ramy, nowy język wymaga nowych ram. Zmiana myślenia wymaga zmiany sposobu mówienia (Lakoff 2011, 23-24).

Dlaczego to jest ważne? Otóż ten automatyzm w uruchamianiu ram sprawia, że stajemy się bardzo podatni na manipulację. Przykładem tego jest eksperyment przeprowadzony przez Lerę Boroditsky oraz Paula Thibodeau (2011), którzy zbadali, jak respondenci będą odpowiadać na pytania dotyczące tego samego problemu (konkretnie – wzrostu liczby przestępstw w fikcyjnym mieście Addison) w zależności od użytej w dyskursie metafory. Pierwsza grupa badanych dostała tekst, w którym wyrażenia realizowały metaforę PRZESTĘPCZOŚĆ TO BESTIA, zaś druga – PRZESTĘPCZOŚĆ TO WIRUS. Okazało się, że metafory te aktywizowały zupełnie odmienne ramy interpretacyjne u odbiorców, przez co w inny sposób ramowały dyskurs i wymuszały na respondentach inne strategie interpretacyjne. Według Boroditsky i Thibodeau pierwsza grupa badanych udzielała wypowiedzi z kategorii capture/enforce/punish (‘schwytać, ukarać, wymusić posłuszeństwo’), druga zaś: diagnose/treat/inoculate (‘zdiagnozować, leczyć, zaszczepić’). Jak widać, respondenci nieświadomie wykorzystywali ramy interpretacyjne aktywizowane przez odpowiednie metafory: oczywiste jest, że dziką bestię, która nam zagraża, należy schwytać i albo zabić, albo uwięzić, zaś choroby wirusowe należy odpowiednio zdiagnozować i zastosować leczenie, można im także zapobiegać za pomocą systemu szczepień.

Podobny eksperyment przeprowadziłam ze studentami na moim seminarium licencjackim. Dwie grupy dostały identyczne fragmenty tekstów, które różniły się jedynie tytułem lub zakończeniem. Pierwszy tekst dotyczył wzrostu przestępczości w Krakowie, por.:

Porachunki pseudokibiców, w których w ruch idą maczety, siekiery i noże. Bójki na Starym Mieście i w okolicach modnych klubów, gdzie zobaczyć można ofiary ze złamanymi nosami i rozbitymi głowami. W Krakowie już od dawna nikt nie pyta: „jak się masz?”. Raczej „za kim jesteś?” albo „masz jakiś problem?”.

Jedna grupa otrzymała fragment zatytułowany: Kraków twierdzą oblężoną przez przestępców?, zaś druga: Kraków zalewa fala przestępczości?. Respondentów poprosiłam o udzielenie rady władzom Krakowa, jakie jest najlepsze rozwiązanie tego problemu. Odpowiedzi obu grup różniły się zasadniczo. Badani z grupy pierwszej odpowiadali, że należy ująć przywódców i wsadzić ich do więzienia – metafora oblężonej twierdzy aktywizowała u odbiorców ramę bitwy – jak wiadomo, wojska do boju są prowadzone przez wodzów, ich ujęcie czy śmierć zwykle kończy potyczkę. Respondenci z grupy drugiej uważali, że władze Krakowa powinny zainstalować monitoring na ulicach miasta. W tym wypadku aktywizowana była rama powodzi. Nie ma tutaj sprawcy osobowego, woda jest żywiołem, nad którym nie bardzo panujemy, jedyne, co możemy zrobić, to go obserwować i ratować się w sytuacji zagrożenia.

Drugi tekst dotyczył traumy psychicznej, por.:

Trauma oznacza szok i poziom ekstremalnego stresu, który może doprowadzić do poważnych zaburzeń somatycznych i psychicznych. Stresory traumatyczne to sytuacje zagrażające bezpieczeństwu fizycznemu człowieka i wzbudzające uczucia strachu, przerażenia i bezradności. Do stresorów traumatycznych zalicza się wydarzenia katastrofalne, np. klęski żywiołowe i ataki terrorystyczne. Wydarzenia traumatyczne niejednokrotnie sprawiają, że…

Fragment ten różnił się jedynie zakończeniem. Pierwsza grupa przeczytała, że w wyniku traumy człowiek zamyka się w sobie jak ślimak w skorupie, zaś druga – że ma głęboko poranioną duszę. Respondenci zostali poproszeni o udzielnie rady człowiekowi w traumie. Badani z pierwszej grupy odpowiadali, że powinien spotykać się z ludźmi, częściej wychodzić z domu, porozmawiać z kimś bliskim, zaś z drugiej grupy – że musi udać się do lekarza. Najwyraźniej pierwsza metafora zamknąć się jak ślimak w skorupie aktywizowała ramę, w której człowiek z traumą się izoluje, zrywa kontakty społeczne, ogranicza komunikację, zatem najlepszym rozwiązaniem jest postępowanie przeciwne. Druga metafora poraniona dusza przywoływała ramę choroby, w której poszkodowany pacjent szuka pomocy lekarskiej.

Należy podkreślić, że wypowiedzi badanych były bardzo konsekwentne i nie zdarzyło się, żeby respondenci udzielili odpowiedzi sprzecznych z ramą aktywowaną przez metaforę zawartą w tytule lub w zakończeniu tekstów wykorzystanych w eksperymencie.

Ramy są istotne także z innego powodu. Tak naprawdę rama to także sposób widzenia i interpretowania rzeczywistości, który odzwierciedla się w języku. Używając określonego języka – aktywizujemy określone interpretacje świata. Zatem ludzie, którzy maja inne poglądy, mogą mówić innymi językami. Lakoff przestrzega przed używaniem w sporze języka przeciwnika, ponieważ jego język narzuca odbiorom jego własną ramę. Jako przykład badacz podaje wyrażenie ulga podatkowa, używane przez Georga W. Busha w orędziu o stanie państwa i przedwyborczych przemówieniach przed kolejną kadencją. Lakoff twierdzi, że wyraz ulga przywołuje ramę, na którą składa się scenariusz, gdzie musi najpierw wystąpić jakiś problem, ciężar, który dotyka ofiarę, a następnie powinien pojawić się jakiś wybawca, przynoszący jej ulgę i wyzwolenie od problemu. Dodanie do wyrazu ulga określenia podatkowa oznacza, że to właśnie podatek jest tym nieszczęściem trapiącym ofiarę. Zatem ten, który uwalnia społeczeństwo od podatków, jest bohaterem, zaś każdy, kto próbuje go powstrzymać, staje się złym człowiekiem. Lakoff zauważa, że Partia Demokratyczna, która również zaczęła używać wyrażenia prezydencka ulga podatkowa, przyjęła nieświadomie ramę republikanów i tym samym, jako opozycja, została obsadzona w tym scenariuszu w roli łajdaka, który próbuje powstrzymać wybawcę przynoszącego społeczeństwu amerykańskiemu ukojenie – czyli G.W. Buscha (Lakoff 2011: 30-31). Wniosek z tego płynie bardzo smutny. Nawołuje się do dialogu i porozumienia. Jednak w jaki sposób różne grupy pozostające w konflikcie mają dojść do konsensusu, skoro tak naprawdę mówią innymi językami? Genderowcy z przeciwnikami genderu, tzw. ruch pro-life ze zwolennikami dopuszczalności aborcji, feministki z antyfeministkami, lewica z prawicą, itp. Można by to opisać starym frazeologizmem: rozmawiają jak gęś z prosięciem. Ja osobiście nie mam złudzeń, że kiedykolwiek się to zmieni, bo żadna z grup nie przejmie języka wroga, ponieważ musiałaby wtedy zaakceptować jego wizję świata, a to oznaczałoby przegraną.

Literatura

  • Bartlett, F.C., (1932). Remembering: A Study in Experimental and Social Psychology. Cambridge University Press.
  • Bateson G., (1972). Steps to an Ecology of Mind: Collected Essays in Anthropology, Psychiatry, Evolution, and Epistemology. University Of Chicago Press.
  • Fillmore Ch. J., (1982), Frame Semantics, The Linguistics Society of Korea (eds.), Linguistics in the Morning Calm, Seoul, Hanshin Publishing Co, 111–137.
  • Goffman E., (1986), Frame Analysis. An Essay on the Organization of Experience, Northeastern University Press, Boston.
  • Kövecses Z., (2011), Język, umysł, kultura. Praktyczne wprowadzenie, tłum. A. Kowalcze-Pawlik, M. Buchta, Universitas, Kraków.
  • Lakoff G., (2011), Nie myśl o słoniu! Jak język kształtuje politykę, Warszawa.
  • Minsky M., (1980), A Framework for Representing Knowledge, [w:] Metzing D., (eds.) Frame Conceptions and Text Understanding, Walter de Gruyter, Berlin, New York, 1–25.
  • Rumelhart, D.E., (1980) Schemata: the building blocks of cognition, [w:] R.J. Spiro etal. (eds) Theoretical Issues in Reading Comprehension, Hillsdale, NJ: Lawrence Erlbaum, 33-58.
  • Schank, R.C., Abelson, R., (1977). Scripts, Plans, Goals, and Understanding. Hillsdale , NJ: Earlbaum Assoc.
  • Tannen D., (1993), What’s in the Frame? Surface Evidence for Underlying Expectations, ]w:] Framing in discourse, ed by D. Tannen, Oxford University Press, New York, 14-43.
  • Thibodeau PH., Boroditsky L., (2011), Metaphors We Think With: The Role of Metaphor in Reasoning, PLoS ONE 6(2): e16782. doi:10.1371/journal.pone.0016782.

 

Reklamy

1 komentarz

  1. Jacek pisze:

    Torowanie (priming) wykorzystuje ramy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: