Caesar non supra grammaticos

Strona główna » Dydaktyka » Dziesięć oznak, że już zdecydowanie za długo uczysz

Dziesięć oznak, że już zdecydowanie za długo uczysz

  1. Martwisz się, że Wszystkich Świętych wypada w czwartek, a ty akurat pechowo masz zajęcia we wtorki i środy.https://i0.wp.com/rlv.zcache.com/funny_teacher_in_bad_mood_pinback_button-ra59876a32f914d23b02d390710caf295_x7j3i_8byvr_512.jpg
  2. Cieszysz się bardziej niż studenci z Juwenaliów, Dni Polonistyki, godzin rektorskich i dziekańskich. Masz ochotę postawić rektorowi lub dziekanowi kawę z tej okazji.
  3. Konferencja, nawet z całym stadem poległych pand (link dla ciekawych, co oznacza ten tajemniczy szyfr), staje się dla ciebie nadzwyczaj ekscytującą rozrywką.
  4. Marzysz o zajęciach z modelowania i symulacji w mechatronice, rozmnażania ameby albo z wprowadzenia do produkcji syropu klonowego. Z CZEGOKOLWIEK, byle nie z twojego przedmiotu.
  5. Przed sesją letnią zaczynasz na wydziale robić podkop łyżeczką od herbaty, żeby podczas wychodzenia uniknąć ataków fanów, którzy pędzą za tobą, domagając się twojego autografu w małej zielonej książeczce. Ta nagła popularność wcale cię nie cieszy, ponieważ cały rok przesiedziałeś samotnie na dyżurach, pokrywając się nieubłaganie kurzem i pajęczyną, i wpadając powoli w czarną otchłań egzystencjalnej rozpaczy,  że najwyraźniej w świecie nikt cię nie lubi.
  6. Masz alergię na zielony. Na hasło „USOS” dostajesz drgawek, na hasło „sylabus” – wpadasz w stupor. Śnią ci się ankiety studenckie.
  7. Kiedy słyszysz, jak jakiś znajomy mówi, że fajnie być nauczycielem, bo ma się ferie i długie wakacje, masz ochotę odegrać z nim finałową scenę z „Fatalnego zauroczenia” (on jako Glenn Close).
  8. Poprawiasz odruchowo błędy interpunkcyjne na rachunku za pizzę i „Ciechana Mocnego”.
  9. Weekendy kojarzą ci się wyłącznie ze studiami zaocznymi. Właściwie nie wiesz, co to jest weekend, bo i tak pracujesz. Na przykład w niedzielę o ósmej rano. Albo w sobotę o osiemnastej (i przyjeżdżasz na wydział specjalnie tylko na te jedne zajęcia). Jak widzisz na FB hasło Nareszcie piąteczek, śmiejesz się sardonicznie.
  10. Przed egzaminem wypijasz jedną butelkę nervosolu, dwie masz przygotowane na czas, kiedy będziesz go sprawdzać. Po sprawdzeniu pierwszych dziesięciu prac żałujesz, że przygotowałeś tylko dwie, trzeba było kupić przynajmniej ze cztery. Po sprawdzeniu wszystkich prac żałujesz, że to nervosol, trzeba było zdecydowanie pomyśleć o czymś mocniejszym.
Reklamy

5 komentarzy

  1. Joanna Jagodzińska pisze:

    8 punkt mocny, mam tak od czytania prac licencjackich. I cieszę się na konferencję.

  2. Angie pisze:

    Jakbym słyszała swego Ojca. Niemal:)

  3. mfalkowska pisze:

    Po piątkowym dyżurze dodałabym jeszcze co najmniej jeden punkt:

    „Masz ochotę wyskoczyć przez okno z drugiego piętra, kiedy po całym semestrze pracy dydaktycznej słyszysz, że w języku polskim są głoski środkowojęzykowo-dziąsłowe…”

  4. Kusioł pisze:

    Mam z tego wszystko, łącznie z przecinkami (wczoraj była pasjonująca instrukcja obsługi windy). Tylko że zaczynam pracę etatową na uczelni dopiero od października.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: