Caesar non supra grammaticos

Strona główna » Językoznawstwo » Gospoś posłanki

Gospoś posłanki

Niedawno pani posłanka Wanda Nowicka osiągnęła olbrzymi sukces w Sejmie. Otóż w połowie marca udało się jej doprowadzić do tego, że na oficjalnych sejmowych kopertach i na papierze listowym pojawiła się żeńska forma posłanka zamiast obowiązującej wcześniej w odniesieniu do wszystkich – nazwy poseł. Okazało się, że ta pozornie drobna zmiana wymagała dłuższej batalii prawnej. Posłanka W. Nowicka była zmuszona najpierw przedstawić ekspertyzę, że na drodze do zmian nie stoi Konstytucja, w której nie ma takiego wyrazu. Jak napisano w „Gazecie Wyborczej”, „Prof. dr hab. Eleonora Zielińska, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego dostała od sejmowego biura analiz zlecenie napisania opinii w sprawie „zmiany nadruku na kopertach sejmowych wysyłanych do posłanek z »poseł na Sejm Rzeczpospolitej « na »Posłanka na sejm Rzeczpospolitej«”. Napisała szesnaście stron. Okazało się, że można, a nawet trzeba wprowadzić taką ważką zmianę i od tej pory w Sejmie obowiązują dwa wzorce kopert.

Do tej pory wystąpienia takie jak pani Muchy, która kazała się nazywać ministrą, traktowałam jako nieszkodliwe dziwactwo.  Jednak inicjatywa Wandy Nowickiej mocno mnie zdenerwował. Tracić czas i pieniądze na coś takiego w  kraju, gdzie jest dużo więcej naprawdę poważnych problemów dotyczących kobiet? Może na przykład warto pochylić się nad problemem żłobków i przedszkoli – moja znajoma o wiele bardziej się ucieszyła z tego, że jej dziecko dostało się do przedszkola niż z pomyślnego zakończenia własnej habilitacji.

A giraffe in South Africa

Te całe afery z tzw. nazwami żeńskimi świadczą niestety o dość nikłej świadomości językowej. Tak się bowiem składa, że po pierwsze – w języku polskim nie występuje pełnia korelacja płci i rodzaju gramatycznego, np. dziewczę, chłopię, dziewczynisko, chłopisko, chłopczyna, babsztyl, babsko, itp. Nie każda żyrafa jest samicą, nie każdy nosorożec jest samcem. Po drugie – końcówka -a niekoniecznie oznacza rodzaj żeński. Proszę bardzo: MĘŻCZYZNA, dyplomata, poeta, finansista, moczygęba, baca, władca, radca, doradca, zarządca, dowódca, zabójca, krwiopijca, kłamca, rozjemca, obrońca, złoczyńca i wiele, wiele innych. Po trzecie istnieją już odrębne leksemy odnoszące się do kobiet wykonujących dane zawody lub piastujących stanowiska. Weźmy na przykład słowo doktor. W mianowniku wygląda tak samo w odniesieniu do obu płci, ale zupełnie inaczej się zachowuje w przypadkach zależnych. Powiemy na przykład rozmawiam z doktorem Kowalskim, ale za to rozmawiam z DOKTOR Kowalską. Dla każdego językoznawcy jest to oczywista oczywistość, że mamy do czynienia z dwiema odrębnymi jednostkami leksykalnymi.

W tym samym tekście z GW czytam też, że „Z badań na rynku pracy wynika, że brak form żeńskich w ogłoszeniach o pracę, w aktach legislacyjnych jest „zamierzonym lub nieuświadamianym przyzwoleniem na wykluczanie kobiet z przestrzeni publicznej”. Tym problemem zajęła się ONZ, Rada Europy i Unia Europejska, zakazały stosowania seksistowskiego języka i nakazały stosowanie form żeńskich przy nazywaniu zawodów, stanowisk, funkcji. Po raz pierwszy w 1984 r. Komisja Generalna UNESCO zobowiązała dyrektora generalnego do tego, by we wszystkich dokumentach używać form żeńskich”.

Och, naprawdę? A gdzie nakaz używania we wszystkich ogłoszeniach również odpowiednich form męskich? Nie powinno być już ogłoszeń: szukam gosposi. Trzeba będzie napisać poprawnie politycznie: szukam gosposi/gosposia. I analogicznie – nie żadnej tam niani, ale niani/niańka, nie jedynie kosmetyczki, ale kosmetyczki/kosmetyczka, nie wyłącznie przedszkolanki, ale przedszkolanki/przedszkolanka!

Nazwa posłanka od samego początku budziła spore kontrowersje wśród językoznawców. Bardziej kojarzy się z posłaniem niż  z posłem przez ten mało fortunny, nieproduktywny, staroświecki formant –anka. Derywaty z tym sufiksem oznaczają córki osób piastujących dany urząd, np. starościanka  «córka starosty» albo wojewodzianka  «córka wojewody». Dlaczego nie wykorzystać dużo bardziej produktywnego i typowego formantu żeńskiego? Czyż nie brzmiałoby dumnie, gdyby na kopertach zamiast poseł widniało słowo poślica?

Reklamy

7 Komentarzy

  1. Mąż Kowalski, żona Kowalska – inne nazwiska, nie wiadomo czy to małżeństwo.
    On poseł, ona posłanka – inne funkcje, choć pracują w parlamencie tego samego kraju.
    Tak to rozumie Amerykanin i inni ludzie na świecie.
    A że Polacy mają u siebie taki bałagan – to nikogo nie obchodzi.

  2. mfalkowska pisze:

    Coś mnie trafia, kiedy w mediach słyszę, że chodzi o „żeńskie końcówki”! Skrót myślowo-terminologiczny niewątpliwie, ale jak mam potem nauczyć studentów, że -k(a) lub -ank(a) to NIE są końcówki?!
    A „posełka” albo „poślina” nie można? NB. „posełka” to byłaby chyba forma z punktu widzenia systemu najlepsza – bez zmian w temacie słowotwórczym w stosunku do rzeczownika męskiego, no i najbardziej produktywny formant, cudo.

  3. Magdo, pointa genialna! Tak! Jestem za ›poślicą‹!

  4. Szanowni Państwo (Panowie/Panie) naukowcy. Starajcie się uprościć współczesny język polski, aby mógł być zrozumiały w kontaktach z ludźmi ze świata i aby można było jednoznacznie formułować np akty prawne. Bo obecny język polski pełen archaizmów i wieloznaczności uniemożliwia już porozumienie między ludźmi w życiu codziennym i prowadzi do bezsensownych sformułowań w aktach prawnych – tworząc coraz większy zamęt i bałagan w Polsce.

    • mzawislawska pisze:

      Staramy się i robimy, co w naszej mocy, ale niestety na język prawniczy czy urzędowy mamy mały wpływ. Ten apel trzeba skierować do prawników i urzędników. My ich chętnie nauczymy zasad poprawnej polszczyzny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: