Caesar non supra grammaticos

Strona główna » Semantyka » To lubię, rzekłem, to lubię

To lubię, rzekłem, to lubię

Like

Like (Photo credit: afagen)

Facebook budzi emocje. Jedni go lubią, inni nienawidzą. Jedni siedzą na fejsie dniami i nocami, inni szczycą się tym, że konta nie mają i mieć nigdy nie będą. Ja osobiście traktuję FB jako użyteczne narzędzie. Mam w jednym miejscu strony, które mnie interesują, dzięki czemu dowiaduję się od razu np., kto będzie grał na danej milondze i jakie konkursy właśnie ogłosiło NCN. Jako osoba z gruntu leniwa bardzo to sobie cenię. Dzięki Facebookowi odnowiłam też sporo kontaktów z kolegami ze szkoły czy ze studiów, a nawet z członkami mojej rodziny. Zatem jak każde narzędzie FB może być przydatny lub destrukcyjny.

Jedna rzecz na Facebooku jednak mnie mocno irytuje. Otóż jest to przycisk „Lubię to”. Po pierwsze jest to wyjątkowo paskudna, kompletnie niepolska konstrukcja składniowa (bezmyślna kalka z angielskiego „Like it”). A ja wyjątkowo błędów składniowych nie znoszę. Jeśli już koniecznie musimy z tym nieszczęsnym zaimkiem, to niechże znajdzie się na początku! Jak w balladzie Adama Mickiewicza, To lubię:

Raz, gdy do Ruty jadę w czas noclegu,
Na moście z końmi wóz staje,
Próżno woźnica przynagla do biegu,
„Hej!” – krzyczy, biczem zadaje.
Stoją, a potem skoczą z całej mocy,
Dyszel przy samej pękł szrubie;
Zostać na polu samemu i w nocy,
To lubię – rzekłem – to lubię!”.

Druga kwestia, to semantyka tegoż przycisku. Wyraz lubię może oznaczać «mieć skłonność do kogoś, czuć do kogoś sympatię, być przywiązanym do kogoś» lub «znajdować przyjemność, upodobanie w czymś, w robieniu czegoś» (Uniwersalny słownik języka polskiego). Wymienione sensy nie bardzo pasują  do użycia omawianego przycisku. Zwykle ludzie klikają „Lubię to” przy zdjęciach, statusach, rysunkach czy piosenkach, które im się podobają. Zatem być może lepiej byłoby użyć słowa podoba mi się? Zdecydowanie w tym konkretnym kontekście ten wyraz pasuje znacznie lepiej. Wyraz podobać się może znaczyć «dogodzić, dogadzać czyjemuś poczuciu estetycznemu, wywrzeć, wywierać na kimś przyjemne, dodatnie wrażenie, wydać się, wydawać się komuś miłym, sympatycznym, atrakcyjnym, interesującym» albo «zasłużyć, zasługiwać na czyjeś uznanie, akceptację» (USJP).  Lubić i podobać wydają się dość bliskie semantycznie i czasem rzeczywiście mogą funkcjonować w tych samych kontekstach, np. Lubię tę piosenkę/ podoba mi się ta piosenka. Jednak już zdania Lubię cię i Podobasz mi się przekazują już zupełnie inny komunikat (pierwszy z nich łamie serce odbiorcy). Lubić preferuje połączenia z bezokolicznikami, np. lubię tańczyć, gotować, czytać. Stosunkowo rzadko łączy się z rzeczownikami. Zwykle odnoszą się one do osób lub zwierząt, np. lubię dzieci, koty, sowy. Znalazłam kilka przykładów, gdzie pojawiały się inne typy obiektów, np. lubię kawę, kino, teatr, ale wydaje mi się, że jednak to elipsy: lubię (pić) kawę, lubię (chodzić) do kina. Z kolei czasownik podobać się preferuje połączenia z rzeczownikami nieżywotnymi, np. Podoba mi się piosenka, płyta dom, opowieść, obraz. W połączeniu z rzeczownikami osobowymi wyraz podobać się jednoznacznie oznacza atrakcyjność w znaczeniu erotycznym.

Czy zmiana nazwy przycisku na „Podoba mi się” byłaby zatem dobrym rozwiązaniem? Z jednej strony tak: nie byłoby rażącego błędu składniowego. Z drugiej strony przycisk „Lubię to” wcale nie musi oznaczać, że coś nam się podoba. Użytkownicy FB wykorzystują go także w innych znaczeniach:

  • jako poparcie (kiedy zgadzają się z czyimś zdaniem wyrażonym w statucie);
  • jako wyraz wsparcia (np. pod postami mówiącymi o jakichś nieszczęśliwych wydarzeniach, choćby po zaginięciu naszych himalaistów podczas wyprawy na Broad Peak);
  • fatycznie: jako zakończenie wymiany komentarzy (osoba wciska „lubię to” i dalej już nie komentuje) lub informacja, że przeczytaliśmy wpis.

Najciekawsze są te „smutne lajki”. Christina Valhouli pisała o tym w artykule zamieszczonym w „The Times” (przedruk na Onecie):

– Ach tak, to uroki Facebookowego słownictwa – zgadza się Senning [Daniel Post Senning, autor książek o etykiecie. MZ], który mimo wszystko twierdzi, że wypada „lajkować” nawet smutne wpisy. – „Lubię to!” jest wyrazem emocjonalnej solidarności, a także potwierdzeniem, że przeczytaliśmy wiadomość.

Oczywiście w żadnej z powyższych sytuacji wykorzystanie czasownika podobać się nie wchodzi w grę. Jednak to samo odnosi się do wyrazu lubić, ponieważ nie ma on takich sensów, które uprawniałyby takie użycia. Rozmywa to bardzo niebezpiecznie znaczenie  tego nieszczęsnego wyrazu.

Ludzie chyba całkiem nieźle wyczuwają, że fejsbukowe „Lubię to” oznacza coś zupełnie innego niż zwykły czasownik lubić. Moim zdaniem świadczy o tym fakt, że derywaty (czyli wyrazy pochodne) użytkownicy tworzą od angielskiej podstawy to like. Mamy więc lajki (choć też jest synonim polubienie), lajkować, a nawet (sic!) – lajkator.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: