Caesar non supra grammaticos

Strona główna » Nauka » Habilitacja de Saussure’a

Habilitacja de Saussure’a

W epoce ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym, w dobie kolekcjonowania punktów i cytowalności, badacz większość swego czasu poświęca na zdobywanie kolejnych stopni, na gromadzenie publikacji i zdobywanie grantów, najlepiej europejskich. Na przekór temu wyścigowi rączych naukowców, chciałam przypomnieć sylwetkę człowieka, którego tezy w sposób rewolucyjny zmieniły językoznawstwo i wiele innych nauk humanistycznych. Chciałam przypomnieć sylwetkę Ferdinada de Saussure’a, zwanego nie bez kozery „ojcem językoznawstwa” i „ojcem strukturalizmu”. Tym bardziej warto napisać o tym badaczu, że w przyszłym roku wypada 100. rocznica jego śmierci.

English: The Swiss linguist Ferdinand de Sauss...

English: The Swiss linguist Ferdinand de Saussure (1857–1913) (Photo credit: Wikipedia)

Ferdinad de Saussure w naukach humanistycznych funkcjonuje współcześnie trochę jak mem: od razu automatycznie przychodzi na myśl teza, najbardziej z tym badaczem kojarzona, „język to system”, choć paradoksalnie nie była to wcale idea nowa: wpadł na to już Arystoteles, myśl tę rozwijali stoicy, a w średniowieczu uniwersalnej gramatyki i struktur głębokich w języku poszukiwali gramatycy spekulatywni. Zasadniczą zmianą, wprowadzoną przez  Saussure’a, była zatem nie teza, że język jest systemem, ale to, że jednostki tego systemu są ze sobą nierozerwalnie powiązane i mogą być definiowane jedynie w odniesieniu do tegoż systemu. Nie chcę jednak pisać o twierdzeniach Saussure’a, które odmieniły oblicze współczesnych nauk humanistycznych. Zamierzam za to pokazać, że dziś  nie miałby on najmniejszej szansy zrobić habilitacji. I najpewniej nie pracowałby w ogóle na uczelni.

Przeszkoda pierwsza  – bardzo mały dorobek. W zasadzie Saussure napisał jedną istotną rozprawę Mémoire sur le système primitif des voyelles dans les langues indo-européennes (1879), zresztą jako bardzo młody człowiek – w wieku zaledwie 21 lat. Tam pojawia się już idea systemu języka. Niedługo potem opublikował swój doktorat Sur l’emploi du génitif absolu en Sanscrit (1881) i w zasadzie to by było na tyle, jeśli chodzi o jego ważniejsze publikacje. Pisał potem krótkie notki etymologiczne do M’emoires de la Soci’et’e de linguistique de Paris i ze trzy dłuższe artykuły o deklinacji i akcencie w języku litewskim. Po doktoracie nie wydał żadnej książki ani ważnego artykułu, który dorównywałby Mémoires

Przeszkoda druga: tracił czas na zajmowanie się jakimiś dziwnymi anagramami,  zamiast publikować porządne i naukowe prace o języku. W 1964 roku opublikowany został artykuł Jeana Starobinskiego Les anagrammes de Ferdinad de Saussure, na podstawie nigdy niepublikowanych notatek Saussure’a z lat 1906-1909. Praca ta ukazała zupełnie inne oblicze tego badacza (co doprowadziło do tego, że mówiono o dwóch, a nawet o trzech Saussure’ach). Otóż doszukiwał się on najpierw w poezji saturnijskiej, potem wedyjskiej, w wierszach Lukrecjusza, Seneki, Horacego,  a nawet współczesnej mu poezji niemieckiej, fonetycznych anagramów ukrytych w tekście wiersza (np. powtórzeń imion bóstw). Sam de Saussure nigdy nie opublikował swoich notatek, bo w końcu zaczął wątpić, czy mu się przypadkiem nie wydaje – dlaczego nikt inny dotąd tego zjawiska nie zauważył, może ten ukryty kod to jedynie urojenie badacza?

Przeszkoda trzecia: nikt nie rozumiał jego prac  i w sumie za życia recepcja myśli Ferdinada de Saussure’a była bardzo nikła. Bo zbyt abstrakcyjne i jakieś takie matematyczne. Nie był on ani doceniany, ani cytowany przez innych językoznawców. Sam zresztą miał tego świadomość, czemu daje wyraz w listach i notatkach. Zabolało go na przykład, że Gustav Mayer w pracy Griechische Grammatik wykorzystuje dane i wyniki badań z M’emoires, bez powoływania się na źródło. Saussure nie miał również przekonania do stanu dyscypliny, którą się zajmował. W liście do Meilleta pisał, że ani jeden termin używany w językoznawstwie nie ma większego sensu.

I tu oczywiście pojawia się pytanie. Jakim cudem mało znany profesor sanskrytu i gramatyki historycznej z uniwersytetu w Genewie stał się kimś w rodzaju Kopernika językoznawstwa? Otóż stało się to dzięki książce, której Saussure nigdy nie napisał i nie opublikował. W latach 1909-1911 prowadził on wykład Kurs językoznawstwa ogólnego. Po śmierci Saussure’a w 1913 roku (zmarł młodo, miał zaledwie 56 lat) jego uczniowie Charles Bally i Albert Sechehaye zebrali notatki studentów, którzy uczęszczali na te wykłady (nie były to jakieś tłumy, podobno w sumie było to około 30 osób) i po zredagowaniu (dość znacznym, jak pokazują badania filologiczne) opublikowali je w 1916 r. w postaci książki. Książka ta do dziś jest stałym elementem kursów językoznawczych i ma status niemalże symbolu. Najciekawsze jest to, że sam Saussure powtarzał, że nigdy by tych tez, głoszonych na wykładzie, nie opublikował. Gdyby nie determinacja dwóch dzielnych studentów, rewolucyjne twierdzenia Ferdinanda de Saussure’a nigdy nie ujrzałyby światła dziennego. Na tym nie koniec. Ta dziwna teoria Saussure’a o anagramach ukrytych w wierszach, której istnienie ujawnił światu Starobiński, stała się inspiracją dla kolejnych badaczy: Julii Kristevy, Romana Jakobsona, Jacquesa Lacana czy Jacquesa Derridy. Zatem Ferinand de Saussure zyskał  pośmiertną sławę również w dziedzinie teorii literatury.

Co z tego wynika? Moim zdaniem to, że nauka nie zawsze przekłada się na punkty i indeksy Hirscha. Produkcja publikacji w renomowanych czasopismach niekonieczne oznacza doniosłość idei. Dobre recenzje nie przekładają się na rewolucyjność tez, czasem chyba jest nawet odwrotnie. Nauka nie jest produktem, który da się wypunktować, wycenić i sprzedać. Może teraz w jakiejś małej salce wykładowej powstaje idea, która kiedyś wstrząśnie światem? Kiedy czytam „Kurs językoznawstwa ogólnego” słyszę w tle cichy, ale jadowity chichocik Historii.

LITERATURA:

Adam Dziadek,  Anagramy Ferdynanda de Saussure’a – historia pewnej rewolucji, „Teksty drugie” 2001, nr 6.

The Cambridge Companion to Saussure, ed. by Carol Sanders, Cambridge University Press 2004.

Reklamy

1 komentarz

  1. eric pisze:

    Yes! Finally something about ora esatta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: